Software house
10 pytań, których nie zadawaj w WebMakers

Wiemy, że tytuł jest dosyć kontrowersyjny. Jesteśmy zdania, że kto pyta - nie błądzi. Są jednak pytania, które stale się powtarzają i wprowadzają zawsze u nas pewnego rodzaju konsternację. Wpis oczywiście nie ma celu obrażania kogokolwiek - zdajemy sobie sprawę, że nie wszystkie zagadnienia są proste i przejrzyste dla osób, które nie są związane z branżą. Jakie pytania nasi programiści słyszą najczęściej? Niektóre są zaskakujące, ale mamy nadzieję, że wyjaśnią wszelkie wątpliwości.

Grafika z ikoną monitora i kodu programistycznego

Zrobisz format?

Dla osób nietechnicznych - format to całkowite wymazanie danych z dysku. Jeśli chcesz wymazać ze swojego życia również programistę, poproś go o sformatowanie dysku. Na pewno zrobi to z ochotą.

Naprawisz mi komputer?

Można powiedzieć, że to ulubione pytanie naszych devów. Programista, jak sama nazwa wskazuje - programuje. Oczywiście zna się również na komputerach i sprzęcie. Co nie znaczy, że woli naprawiać komputery niż pisać kod. Gdyby tak było, pracowałby pod szyldem Naprawa laptopów, komputerów, kompletowanie sprzętu a nie software house.

Dlaczego to nie działa?

Zagrajmy w Milionerów:

  • Odpowiedź A: U nas działa
  • Odpowiedź B: Nie wiemy, ale się dowiemy
  • Odpowiedź C: To działa, ale nie tak jak powinno
  • Odpowiedź D: Już wiemy dlaczego i naprawiamy

Każda z tych odpowiedzi może być poprawna. Przyczyn, dlaczego dana strona internetowa internetowa lub aplikacja mobilna może nie działać jest mnóstwo. Są to skomplikowane systemy, w których znalezienie błędu może być problematyczne. Wyobraź sobie, że za nieprawidłowe działanie systemu może być odpowiedzialny taki znak, jak średnik czy apostrof.

Programista piszący kod laptopie
Czy uważasz, że to jest już skończone?

Samo pytanie oczywiście nie jest nie na miejscu. Wiemy, że klienci chcą mieć dowiezione oprogramowanie, które będzie działać zgodnie z ich wizją czy specyfikacją. Bazujemy na działaniach m.in testerów, ktorzy sprawdzają CZY TO JUŻ JEST UKOŃCZONE. Jeśli pytasz nas, czy uważamy, że to jest skończone, odpowiemy Ci, że tak. Ale jeśli znajdziesz błąd, to przecież się nie obrazimy i naprawimy błąd. Programowanie to ciągły rozwój - nie tylko umiejętności, ale też rozwiązań.

Ile zajmie naprawienie tego problemu?

Zanim zaczniemy pracę nad danym projektem zawsze przygotowujemy estymację, czyli zakres czasu, który pozwoli nam ten projekt zrealizować. Dokładnie tyle zajmie naprawienie tego problemu. Oczywiście, jak zaznaczaliśmy w pytaniu nr 3 - zawsze może pojawić się jakiś nieoczekiwany błąd, ale z reguły szybko sobie z nim radzimy. :)

Dlaczego tak długo? Robiłeś już przecież podobny feature.

Feature, czyli funkcja to złożone zagadnienia. Sposób jej działania zależy m.in. od środowiska (nie każde jest identyczne, a wręcz rzadko się zdarza, żeby było), połączenia z innymi funkcjami itd. Dlatego właśnie trwa to tak długo - nie chcemy przecież, żeby pojawił się błąd, prawda? A a propos błędów...

Czy informatycy mogą naprawić ten błąd?

Pewnie mogą, ale nie zatrudniamy informatyków. Pamiętaj, że nie każdy informatyk jest programistą i też nie każdy programista informatykiem. Pierwszy zawód jest związany ze sprzętem, siecią itd. Natomiast programista zajmuje się pisaniem kodu. Jest taka anegdota:

- Czy Pan jest informatykiem?
- Nie, devem.
- A jak to różnica?
- Nazwać deva informatykiem, to tak jak nazwać doktora znachorem.

Jak myślisz, czy po tym 3 tygodniowym kursie, mogę startować na tamto stanowisko seniora?

Szanujemy wszystkie bootcampy, kursy, lekcje związane z programowaniem. Na rynku ciągle brakuje programistów, ale niestety mamy tutaj złą wiadomość. Parafrazując kodeks samurajów, droga programisty jest drogą... trudną. Po 3-tygodniowym kursie nie zostaniesz nawet juniorem. Jeśli już czujesz się juniorem, po dwóch-trzech latach możesz zostać midem (cały czas się rozwijając), a dopiero później seniorem (również dopiero po kilku latach). NIestety, opinie, że po bootcampach programistycznych, na stanowisku juniora można zarobić 30 tysięcy złotych są lekko przesadzone.

Chcę stronę internetową. Ile to będzie kosztować?

Zwykle wtedy piszemy, że od dwustu złotych do dwóch milionów. To mniej więcej podobna sytuacja, do tej, gdyby klient wszedł do salonu samochodowego i powiedział, że chce kupić samochód. Trudno nam określić koszt wykonania strony internetowej, ponieważ na ostateczną wycenę wpływa tak wiele elementów (np. sposób jej budowy czy design), że wdrożenie jednego z nich może podnieść koszt dwukrotnie. Jeśli chcesz wiedzieć, co dokładnie wpływa na wycenę projektu IT, zapraszamy do wpisu na ten temat: https://webmakers.expert/blog/co-wplywa-na-wycene-projektu-it.

Czemu tak drogo?

To ulubione pytanie Agnieszki. Moglibyśmy w tym miejscu podsunąć już trochę wyświechtany tekst:

  • tanio i szybko - nie będzie dobrze
  • dobrze i szybko - nie będzie tanio
  • tanio i dobrze - nie będzie szybko

Jak to mówią jednak, mądrości ludowe mają w sobie jakąś prawdę, bo inaczej nie byłyby mądrościami. Jako software house musimy m.in. utrzymać biuro i pracowników, co obecnie nie należy do najtańszych kosztów. Oprócz tego, zarobki programistów stale rosną, ponieważ sama branża rośnie. Z naszego doświadczenia wynika tanie oferty mają to do siebie, że końcowy produkt nie zawsze będzie zgodny z oczekiwaniami. Chcielibyśmy, żeby było tanio, dlatego zawsze podchodzimy do budżetu klienta ze zrozumieniem, ale w granicach rozsądku. Jeśli chcesz mercedesa, to, niestety, nie da się go kupić w cenie poloneza.

Back to blog
Ta strona używa plików cookies.
Polityka Prywatności    Jak wyłączyć cookies?    Cyberbezpieczeństwo
OK